[I G] Prace domowe i prace dodatkowe

12:17 Karolina Starnawska 2 Comments

Dla tych z I G, kt贸rzy byli na j臋zyku polskim i dla tych, kt贸rych nie by艂o (a, niestety, kilka os贸b posz艂o sobie na warsztaty j臋zykowe...) podaj臋 tematy prac domowych - obowi膮zkowych oraz dodatkowych.

Prace obowi膮zkowe:
1. Napisz opowiadanie fantasy, osadzone w 艣wiecie Wied藕mina (trzymamy si臋 jednakowo偶 ksi膮偶ki Krew elf贸w). 10 p. Na 12 IV (czwartek)
2. Przygotuj inscenizacj臋 dowolnie wybranego fragmentu Krwi elf贸w. Zadbaj o kostiumy, rekwizyty, scenografi臋*, naucz si臋 tekstu na pami臋膰! Prac臋 mo偶na wykona膰 samodzielnie lub w grupie. 10 p. Na 19 IV (czwartek)


* za scenografi臋 punty dodatkowe

Prace dodatkowe: [zbieram do 20 IV - termin nieprzekraczalny!]
1. Literacko-plastyczne

  • Wykonaj (dowoln膮 technik膮) portret wybranej przez Ciebie postaci z Krwi elf贸w. Format A4. Max. 3 p.
  • Wykonaj (r贸wnie偶 dowoln膮 technik膮) komiks na podstawie fragmentu (lub ca艂o艣ci, je艣li kto艣 si臋 odwa偶y...) Krwi elf贸w. Max. 5 p.
2. Literacko-techniczne

  • Zaprojektuj i wykonaj gr臋 planszow膮 na podstawie Krwi elf贸w. Max. 9 p.
3. Literackie. Napisz prac臋 na jeden z wybranych temat贸w (je艣li chcesz, mo偶esz napisa膰 na wszystkie! Czy jest tu jaki艣 艣mia艂ek, kt贸ry si臋 odwa偶y?): Max. 10 p.

  • W imieniu matki Nenneke napisz list do Geralta o post臋pach Ciri w szk贸艂ce 艣wi膮tynnej i w nauce magii.
  • Napisz wypracowanie nt. Koegzystencja ludzi i nieludzi w 艣wiecie "Wied藕mina". Forma dowolna.
  • Napisz wypracowanie nt. Lepiej by膰 wied藕mink膮, czy czarodziejk膮? Swoje zdanie poprzyj odpowiednimi argumentami.
A pod tym linkiem znajdziecie portret Triss Merigold. Podoba si臋?

2 komentarze:

[I G] Prace domowe i prace dodatkowe

12:17 Karolina Starnawska 2 Comments

Dla tych z I G, kt贸rzy byli na j臋zyku polskim i dla tych, kt贸rych nie by艂o (a, niestety, kilka os贸b posz艂o sobie na warsztaty j臋zykowe...) podaj臋 tematy prac domowych - obowi膮zkowych oraz dodatkowych.

Prace obowi膮zkowe:
1. Napisz opowiadanie fantasy, osadzone w 艣wiecie Wied藕mina (trzymamy si臋 jednakowo偶 ksi膮偶ki Krew elf贸w). 10 p. Na 12 IV (czwartek)
2. Przygotuj inscenizacj臋 dowolnie wybranego fragmentu Krwi elf贸w. Zadbaj o kostiumy, rekwizyty, scenografi臋*, naucz si臋 tekstu na pami臋膰! Prac臋 mo偶na wykona膰 samodzielnie lub w grupie. 10 p. Na 19 IV (czwartek)


* za scenografi臋 punty dodatkowe

Prace dodatkowe: [zbieram do 20 IV - termin nieprzekraczalny!]
1. Literacko-plastyczne

  • Wykonaj (dowoln膮 technik膮) portret wybranej przez Ciebie postaci z Krwi elf贸w. Format A4. Max. 3 p.
  • Wykonaj (r贸wnie偶 dowoln膮 technik膮) komiks na podstawie fragmentu (lub ca艂o艣ci, je艣li kto艣 si臋 odwa偶y...) Krwi elf贸w. Max. 5 p.
2. Literacko-techniczne

  • Zaprojektuj i wykonaj gr臋 planszow膮 na podstawie Krwi elf贸w. Max. 9 p.
3. Literackie. Napisz prac臋 na jeden z wybranych temat贸w (je艣li chcesz, mo偶esz napisa膰 na wszystkie! Czy jest tu jaki艣 艣mia艂ek, kt贸ry si臋 odwa偶y?): Max. 10 p.

  • W imieniu matki Nenneke napisz list do Geralta o post臋pach Ciri w szk贸艂ce 艣wi膮tynnej i w nauce magii.
  • Napisz wypracowanie nt. Koegzystencja ludzi i nieludzi w 艣wiecie "Wied藕mina". Forma dowolna.
  • Napisz wypracowanie nt. Lepiej by膰 wied藕mink膮, czy czarodziejk膮? Swoje zdanie poprzyj odpowiednimi argumentami.
A pod tym linkiem znajdziecie portret Triss Merigold. Podoba si臋?

2 komentarze:

[I G] [II G] "Krew elf贸w" - powie艣膰 o konflikcie ras rozumnych

14:02 Karolina Starnawska 2 Comments


Bandy - poprawi艂 rycerz. - Bandy, panie wied藕minie. Licz膮 do dwudziestu g艂贸w, niekiedy wi臋cej.
Oni tak膮 zgraj臋 nazywaj膮 "komando". To s艂owo z j臋zyka gnom贸w. A w tym, 偶e dopa艣膰 ich nie艂atwo,
prawi艣cie, wida膰, 偶e艣cie fachowiec. Uganianie si臋 za nimi po lasach i komyszach nie ma sensu.
Jedyny spos贸b to odci膮膰 ich od zaplecza, odizolowa膰, zag艂odzi膰. Wzi膮膰 mocno za kark tych nieludzi,
kt贸rzy im pomagaj膮. Tych z miast i osiedli, z wiosek, z farm...
- Problem w tym - rzek艂 kupiec o szlachetnych rysach - 偶e wci膮偶 nie wiadomo, kto z nieludzi im
pomaga, a kto nie.
- Trzeba wi臋c wzi膮膰 za kark wszystkich!
- Aha - kupiec u艣miechn膮艂 si臋. - Rozumiem. Ju偶 to gdzie艣 - s艂ysza艂em. Za kark wszystkich i do
kopalni, do ogrodzonych oboz贸w, do kamienio艂om贸w. Wszystkich. Niewinnych te偶. Kobiety, dzieci.
Czy tak?
A. Sapkowski, Krew elf贸w 

Jednym z problem贸w poruszonych przez Andrzeja Sapkowskiego na kartach Krwi elf贸w jest problem rasizmu. Ludzie nienawidz膮 nieludzi, nieludzie ludzi, nieludzie tak偶e innych nieludzi. Krasnolud czy nizio艂ek wsp贸艂pracuj膮cy z lud藕mi bywa postrzegany przez swoich pobratymc贸w jako zdrajca. Ma艂o tego - w oczach ludzi*, mi臋dzy kt贸rymi 偶yje, pozostaje obcym, innym, gorszym, a nawet - niebezpiecznym elementem. 

Jakie s膮 藕r贸d艂a konfliktu mi臋dzy rasami, jego przejawy i jak mo偶na go rozwi膮za膰 zastanawiali艣cie si臋 na lekcji. Doszli艣my do smutnego wniosku, 偶e ludzie i nieludzie w ksi膮偶ce Sapkowskiego nie s膮 w stanie 偶y膰 w pokoju. 

Oto szablon notatki do uzupe艂nienia dla uczni贸w, kt贸rych nie by艂o w szkole:


Zamieszczam r贸wnie偶 trailer filmu, o kt贸rym wspomina艂am na lekcji. Przypomina on nie tak dawn膮 niechlubn膮 przesz艂o艣膰 pewnego cywilizowanego narodu:


Ten i inne filmy (czy to fabularne, czy dokumentalne), ksi膮偶ki, artyku艂y powinny tak偶e u艣wiadamia膰 ka偶demu, 偶e zjawisko segregacji rasowej nie zosta艂o wymy艣lone przez pisarzy fantasy. W 艣wiecie Sapkowskiego nienawidz膮 si臋 przedstawiciele elf贸w i ludzi. W naszym 艣wiecie - nienawidzili si臋 i nienawidz膮 ludzie. A przecie偶, jak powiedzia艂a Ciri (i mo偶emy jej s艂owa odnie艣膰 zar贸wno do fikcji, jak i do realnego tu i teraz): "My si臋 w og贸le nie r贸偶nimy". 

- My si臋 w og贸le nie r贸偶nimy, Yarpen.
Krasnolud obr贸ci艂 si臋 gwa艂townie.
- Wcale si臋 nie r贸偶nimy - powt贸rzy艂a Ciri. - Przecie偶 ty my艣lisz i czujesz tak jak Geralt. I jak... jak ja. Jemy to samo, z jednego kocio艂ka. Pomagasz Triss i ja te偶. Ty mia艂e艣 babk臋 i ja mia艂am babk臋...
Moj膮 babk臋 zabili Nilfgaardczycy. W Cintrze.
- A moj膮 ludzie - powiedzia艂 z wysi艂kiem krasnolud. - W Brugge. W czasie pogromu.

* Zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e w tych kilku zdaniach wiele razy (by膰 mo偶e za wiele!) powt贸rzy艂 si臋 wyraz "ludzie". 


2 komentarze:

[I G] [II G] "Krew elf贸w" - powie艣膰 o konflikcie ras rozumnych

14:02 Karolina Starnawska 2 Comments


Bandy - poprawi艂 rycerz. - Bandy, panie wied藕minie. Licz膮 do dwudziestu g艂贸w, niekiedy wi臋cej.
Oni tak膮 zgraj臋 nazywaj膮 "komando". To s艂owo z j臋zyka gnom贸w. A w tym, 偶e dopa艣膰 ich nie艂atwo,
prawi艣cie, wida膰, 偶e艣cie fachowiec. Uganianie si臋 za nimi po lasach i komyszach nie ma sensu.
Jedyny spos贸b to odci膮膰 ich od zaplecza, odizolowa膰, zag艂odzi膰. Wzi膮膰 mocno za kark tych nieludzi,
kt贸rzy im pomagaj膮. Tych z miast i osiedli, z wiosek, z farm...
- Problem w tym - rzek艂 kupiec o szlachetnych rysach - 偶e wci膮偶 nie wiadomo, kto z nieludzi im
pomaga, a kto nie.
- Trzeba wi臋c wzi膮膰 za kark wszystkich!
- Aha - kupiec u艣miechn膮艂 si臋. - Rozumiem. Ju偶 to gdzie艣 - s艂ysza艂em. Za kark wszystkich i do
kopalni, do ogrodzonych oboz贸w, do kamienio艂om贸w. Wszystkich. Niewinnych te偶. Kobiety, dzieci.
Czy tak?
A. Sapkowski, Krew elf贸w 

Jednym z problem贸w poruszonych przez Andrzeja Sapkowskiego na kartach Krwi elf贸w jest problem rasizmu. Ludzie nienawidz膮 nieludzi, nieludzie ludzi, nieludzie tak偶e innych nieludzi. Krasnolud czy nizio艂ek wsp贸艂pracuj膮cy z lud藕mi bywa postrzegany przez swoich pobratymc贸w jako zdrajca. Ma艂o tego - w oczach ludzi*, mi臋dzy kt贸rymi 偶yje, pozostaje obcym, innym, gorszym, a nawet - niebezpiecznym elementem. 

Jakie s膮 藕r贸d艂a konfliktu mi臋dzy rasami, jego przejawy i jak mo偶na go rozwi膮za膰 zastanawiali艣cie si臋 na lekcji. Doszli艣my do smutnego wniosku, 偶e ludzie i nieludzie w ksi膮偶ce Sapkowskiego nie s膮 w stanie 偶y膰 w pokoju. 

Oto szablon notatki do uzupe艂nienia dla uczni贸w, kt贸rych nie by艂o w szkole:


Zamieszczam r贸wnie偶 trailer filmu, o kt贸rym wspomina艂am na lekcji. Przypomina on nie tak dawn膮 niechlubn膮 przesz艂o艣膰 pewnego cywilizowanego narodu:


Ten i inne filmy (czy to fabularne, czy dokumentalne), ksi膮偶ki, artyku艂y powinny tak偶e u艣wiadamia膰 ka偶demu, 偶e zjawisko segregacji rasowej nie zosta艂o wymy艣lone przez pisarzy fantasy. W 艣wiecie Sapkowskiego nienawidz膮 si臋 przedstawiciele elf贸w i ludzi. W naszym 艣wiecie - nienawidzili si臋 i nienawidz膮 ludzie. A przecie偶, jak powiedzia艂a Ciri (i mo偶emy jej s艂owa odnie艣膰 zar贸wno do fikcji, jak i do realnego tu i teraz): "My si臋 w og贸le nie r贸偶nimy". 

- My si臋 w og贸le nie r贸偶nimy, Yarpen.
Krasnolud obr贸ci艂 si臋 gwa艂townie.
- Wcale si臋 nie r贸偶nimy - powt贸rzy艂a Ciri. - Przecie偶 ty my艣lisz i czujesz tak jak Geralt. I jak... jak ja. Jemy to samo, z jednego kocio艂ka. Pomagasz Triss i ja te偶. Ty mia艂e艣 babk臋 i ja mia艂am babk臋...
Moj膮 babk臋 zabili Nilfgaardczycy. W Cintrze.
- A moj膮 ludzie - powiedzia艂 z wysi艂kiem krasnolud. - W Brugge. W czasie pogromu.

* Zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e w tych kilku zdaniach wiele razy (by膰 mo偶e za wiele!) powt贸rzy艂 si臋 wyraz "ludzie". 


2 komentarze:

[I G] Tren XIX i kilka informacji o jego autorze

13:36 Karolina Starnawska 0 Comments

Jak podaje moja stara, wys艂u偶ona encyklopedia:
"呕ycie rodzinne dawa艂o Kochanowskiemu wiele rado艣ci, tote偶 silnym dla niego wstrz膮sem by艂a 艣mier膰 ukochanej m艂odszej c贸reczki Urszulki (1578 lub 1579), a p贸藕niej (mi臋dzy 1580 a 1583), starszej, Hanny. Pami臋ci Urszulki po艣wi臋ci艂 Kochanowski Treny (wyd. 1580). W tym czasie wyda艂 wi臋kszo艣膰 swych utwor贸w, d艂ugo i starannie wyka艅czanych. W ostatnim roku 偶ycia Kochanowski, w przeczuciu 艣mierci, porz膮dkowa艂 sprawy gospodarskie (my艣l膮c o przysz艂o艣ci swych czterech c贸rek) i w艂asn膮 tw贸rczo艣膰. W listach do Zamojskiego narzeka艂 na s艂abe zdrowie. Kochanowski zmar艂 nagle w Lublinie, dok膮d si臋 wybra艂 na sejm".
Encyklopedia szkolna. Literatura i nauka o j臋zyku. Warszawa 1995, s. 272-273.

Cho膰 w Waszym podr臋czniku by艂y zamieszczone jedynie treny V, VII i VIII, wspomina艂am Wam te偶 o Trenie XIX. To utw贸r znacznie d艂u偶szy ni偶 wcze艣niejsze wiersze tego cyklu 偶a艂obnego. Nie tylko d艂ugo艣膰 r贸偶ni go jednak od poprzednich tren贸w. Zapewne pami臋tacie, 偶e w ka偶dym z poznanych przez nas utwor贸w Kochanowski op艂akiwa艂 swoj膮 zmar艂膮 c贸rk臋. Tutaj za艣, w Trenie XIX, nie ma ju偶 miejsca na smutek. Po okresie z艂o艣ci, buntu, odczuwania pustki po zmar艂ej, przychodzi ostatni etap 偶a艂oby - czas  pogodzenia si臋 z losem i powrotu do normalnego 偶ycia. 

Do poety we 艣nie przychodzi jego matka, zmar艂a w 1557 roku. Matka z Urszul膮 na r臋kach:

呕a艂o艣膰 moja d艂ugo w noc oczu mi nie da艂a
Zamkn膮膰 i zemdlonego upokoi膰 cia艂a.
Ledwie mi臋 na godzin臋 przed 艣witanim swemi
Sen leniwy ob艂api艂 skrzyd艂y czarnawemi.
Na ten czas sie matka w艂asnie ukaza艂a,
A na r臋ku Orszul臋 moj臋 wdzi臋czna mia艂a,
Jaka wi臋c po paciorek do mnie przychodzi艂a,
Skoro z swego pos艂ania rano sie ruszy艂a.
Giez艂eczko bia艂e na niej, w艂oski pokr臋cone,
Twarz rumiana, a oczy ku 艣miechu sk艂onione.

Matka rozmawia z Janem o jego 偶a艂obie, "nieutulonym p艂aczu", m贸wi mu o 偶yciu innym, lepszym 艣wiecie. Zapewnia, 偶e Urszuli 艣mier膰 nie wyrz膮dzi艂a krzywdy:

(...) Tak偶e trzymaj o tem,
Jako艣 dozna艂, ani sie frasuj, 偶e tak rana
Twojej ze wszech namilszej dziewce 艣mier膰 zes艂ana.
Nie od rozkoszy膰 posz艂a; posz艂a膰 od trudno艣ci,
Od pracej, od frasunk贸w, od z艂ez, od 偶a艂o艣ci,
Czego 艣wiat ma tak wiele, 偶e - by te偶 co by艂o
W tym docze艣nym 偶ywocie cz艂owiecze艅stwu mi艂o -
Musi smak sw贸j utraci膰 prze wielko艣膰 przysady,
A przynamniej prze boja藕艅 nieuchronnej zdrady.
Czeg贸偶 p艂aczem, prze Boga? Czeg贸偶 nie za偶y艂a?
呕e sobie swym posagiem pana nie kupi艂a?
呕e przegrozek i cudzych fuk贸w nie s艂ucha艂a?
呕e bole艣ci w rodzeniu dziatek nie uzna艂a?
Ani umie powiedzie膰, czego jej troskliwa
Matka dosz艂a: co z wi臋tszym utrapieniem bywa,
Czy je rodzi膰, czy je grze艣膰? Takie膰 pospolicie
Przysmaki wasze, czym wy sobie 艣wiat s艂odzicie.
W niebie szczere rozkoszy, a do tego wieczne,
Od wszelakiej przekazy wolne i bezpieczne.

 
Odchodz膮c, tak radzi synowi:

Teraz, Mistrzu, sam sie lecz; czas dokt贸r ka偶demu.
Ale kto pospolitym torem gardzi, temu
Tak poznego lekarstwa czeka膰 nie przystoi:
Rozumem ma uprzedzi膰, co insze czas goi.
A czas co ma za fortel? Dawniejsze 艣wie偶emi
Przypadkami wybija, czasem weselszemi,
Czaem te偶 z tej偶e miary, co cz艂owiek z baczeniem
Pierwej, ni偶 przyjdzie, widzi i takim my艣leniem
Przesz艂ych rzeczy nie w艣ci膮ga, przysz艂ych upatruje
I serce na oboj臋 fortun臋 gotuje.
Tego sie, synu, trzymaj, a ludzkie przygody
Ludzkie no艣; jeden jest Pan smutku i nagrody
.

Tekst tego trenu zaczerpn臋艂am z bardzo dobrej strony (znajdziecie tam r贸wnie偶 偶yciorys i pozosta艂e utwory Jana Kochanowskiego jak r贸wnie偶 Miko艂aja Reja): http://staropolska.pl

0 komentarze:

[I G] Tren XIX i kilka informacji o jego autorze

13:36 Karolina Starnawska 0 Comments

Jak podaje moja stara, wys艂u偶ona encyklopedia:
"呕ycie rodzinne dawa艂o Kochanowskiemu wiele rado艣ci, tote偶 silnym dla niego wstrz膮sem by艂a 艣mier膰 ukochanej m艂odszej c贸reczki Urszulki (1578 lub 1579), a p贸藕niej (mi臋dzy 1580 a 1583), starszej, Hanny. Pami臋ci Urszulki po艣wi臋ci艂 Kochanowski Treny (wyd. 1580). W tym czasie wyda艂 wi臋kszo艣膰 swych utwor贸w, d艂ugo i starannie wyka艅czanych. W ostatnim roku 偶ycia Kochanowski, w przeczuciu 艣mierci, porz膮dkowa艂 sprawy gospodarskie (my艣l膮c o przysz艂o艣ci swych czterech c贸rek) i w艂asn膮 tw贸rczo艣膰. W listach do Zamojskiego narzeka艂 na s艂abe zdrowie. Kochanowski zmar艂 nagle w Lublinie, dok膮d si臋 wybra艂 na sejm".
Encyklopedia szkolna. Literatura i nauka o j臋zyku. Warszawa 1995, s. 272-273.

Cho膰 w Waszym podr臋czniku by艂y zamieszczone jedynie treny V, VII i VIII, wspomina艂am Wam te偶 o Trenie XIX. To utw贸r znacznie d艂u偶szy ni偶 wcze艣niejsze wiersze tego cyklu 偶a艂obnego. Nie tylko d艂ugo艣膰 r贸偶ni go jednak od poprzednich tren贸w. Zapewne pami臋tacie, 偶e w ka偶dym z poznanych przez nas utwor贸w Kochanowski op艂akiwa艂 swoj膮 zmar艂膮 c贸rk臋. Tutaj za艣, w Trenie XIX, nie ma ju偶 miejsca na smutek. Po okresie z艂o艣ci, buntu, odczuwania pustki po zmar艂ej, przychodzi ostatni etap 偶a艂oby - czas  pogodzenia si臋 z losem i powrotu do normalnego 偶ycia. 

Do poety we 艣nie przychodzi jego matka, zmar艂a w 1557 roku. Matka z Urszul膮 na r臋kach:

呕a艂o艣膰 moja d艂ugo w noc oczu mi nie da艂a
Zamkn膮膰 i zemdlonego upokoi膰 cia艂a.
Ledwie mi臋 na godzin臋 przed 艣witanim swemi
Sen leniwy ob艂api艂 skrzyd艂y czarnawemi.
Na ten czas sie matka w艂asnie ukaza艂a,
A na r臋ku Orszul臋 moj臋 wdzi臋czna mia艂a,
Jaka wi臋c po paciorek do mnie przychodzi艂a,
Skoro z swego pos艂ania rano sie ruszy艂a.
Giez艂eczko bia艂e na niej, w艂oski pokr臋cone,
Twarz rumiana, a oczy ku 艣miechu sk艂onione.

Matka rozmawia z Janem o jego 偶a艂obie, "nieutulonym p艂aczu", m贸wi mu o 偶yciu innym, lepszym 艣wiecie. Zapewnia, 偶e Urszuli 艣mier膰 nie wyrz膮dzi艂a krzywdy:

(...) Tak偶e trzymaj o tem,
Jako艣 dozna艂, ani sie frasuj, 偶e tak rana
Twojej ze wszech namilszej dziewce 艣mier膰 zes艂ana.
Nie od rozkoszy膰 posz艂a; posz艂a膰 od trudno艣ci,
Od pracej, od frasunk贸w, od z艂ez, od 偶a艂o艣ci,
Czego 艣wiat ma tak wiele, 偶e - by te偶 co by艂o
W tym docze艣nym 偶ywocie cz艂owiecze艅stwu mi艂o -
Musi smak sw贸j utraci膰 prze wielko艣膰 przysady,
A przynamniej prze boja藕艅 nieuchronnej zdrady.
Czeg贸偶 p艂aczem, prze Boga? Czeg贸偶 nie za偶y艂a?
呕e sobie swym posagiem pana nie kupi艂a?
呕e przegrozek i cudzych fuk贸w nie s艂ucha艂a?
呕e bole艣ci w rodzeniu dziatek nie uzna艂a?
Ani umie powiedzie膰, czego jej troskliwa
Matka dosz艂a: co z wi臋tszym utrapieniem bywa,
Czy je rodzi膰, czy je grze艣膰? Takie膰 pospolicie
Przysmaki wasze, czym wy sobie 艣wiat s艂odzicie.
W niebie szczere rozkoszy, a do tego wieczne,
Od wszelakiej przekazy wolne i bezpieczne.

 
Odchodz膮c, tak radzi synowi:

Teraz, Mistrzu, sam sie lecz; czas dokt贸r ka偶demu.
Ale kto pospolitym torem gardzi, temu
Tak poznego lekarstwa czeka膰 nie przystoi:
Rozumem ma uprzedzi膰, co insze czas goi.
A czas co ma za fortel? Dawniejsze 艣wie偶emi
Przypadkami wybija, czasem weselszemi,
Czaem te偶 z tej偶e miary, co cz艂owiek z baczeniem
Pierwej, ni偶 przyjdzie, widzi i takim my艣leniem
Przesz艂ych rzeczy nie w艣ci膮ga, przysz艂ych upatruje
I serce na oboj臋 fortun臋 gotuje.
Tego sie, synu, trzymaj, a ludzkie przygody
Ludzkie no艣; jeden jest Pan smutku i nagrody
.

Tekst tego trenu zaczerpn臋艂am z bardzo dobrej strony (znajdziecie tam r贸wnie偶 偶yciorys i pozosta艂e utwory Jana Kochanowskiego jak r贸wnie偶 Miko艂aja Reja): http://staropolska.pl

0 komentarze:

[I G] Wymagania na sprawdzian z tw贸rczo艣ci Jana Kochanowskiego

09:51 Karolina Starnawska 0 Comments

Sprawdzian w pi膮tek (zapisany w terminarzu w Librusie):

Ucze艅 zna:

  1. Podstawowe fakty z 偶ycia Jana Kochanowskiego.
  2. Tre艣膰 omawianych na lekcji utwor贸w (fraszek i tren贸w).
  3. Genez臋 Tren贸w.
  4. Definicj臋 fraszki i trenu.
Ucze艅 potrafi:
  1. Uzasadni膰, 偶e dany utw贸r Kochanowskiego jest fraszk膮/trenem.
  2. Wypisa膰 z utwor贸w (niekoniecznie tych, kt贸re by艂y na lekcji) poznane 艣rodki poetyckie i poda膰 ich funkcj臋.
  3. Okre艣li膰 nadawc臋 i odbiorc臋 utworu.
  4. Nazwa膰 uczucia podmiotu lirycznego.
  5. Napisa膰 kr贸tk膮 charakterystyk臋 postaci (na podstawie podanych fragment贸w utwor贸w).
Jak zawsze 偶ycz臋 powodzenia! :)

0 komentarze:

[I G] Wymagania na sprawdzian z tw贸rczo艣ci Jana Kochanowskiego

09:51 Karolina Starnawska 0 Comments

Sprawdzian w pi膮tek (zapisany w terminarzu w Librusie):

Ucze艅 zna:

  1. Podstawowe fakty z 偶ycia Jana Kochanowskiego.
  2. Tre艣膰 omawianych na lekcji utwor贸w (fraszek i tren贸w).
  3. Genez臋 Tren贸w.
  4. Definicj臋 fraszki i trenu.
Ucze艅 potrafi:
  1. Uzasadni膰, 偶e dany utw贸r Kochanowskiego jest fraszk膮/trenem.
  2. Wypisa膰 z utwor贸w (niekoniecznie tych, kt贸re by艂y na lekcji) poznane 艣rodki poetyckie i poda膰 ich funkcj臋.
  3. Okre艣li膰 nadawc臋 i odbiorc臋 utworu.
  4. Nazwa膰 uczucia podmiotu lirycznego.
  5. Napisa膰 kr贸tk膮 charakterystyk臋 postaci (na podstawie podanych fragment贸w utwor贸w).
Jak zawsze 偶ycz臋 powodzenia! :)

0 komentarze:

[I G] Jest taki obraz

14:19 Karolina Starnawska 0 Comments

Obraz pami臋tam ze swojej ksi膮偶ki do j臋zyka polskiego (nie wiem, czy to by艂a 7, czy 8 klasa). Omawiali艣my wtedy Treny Jana Kochanowskiego - VII i VIII. Obraz by艂 marn膮, czarno-bia艂膮, w dodatku za ciemn膮, reprodukcj膮. Nie do ko艅ca by艂o wiadomo, jakie przedmioty si臋 na nim znajduj膮 (postacie by艂y widoczne do艣膰 dobrze). Prac膮 domow膮 po om贸wieniu Tren贸w by艂o nauczenie si臋 wybranego na pami臋膰 i... opis tego obrazu. Czy kto艣 sobie dzi艣 wyobra偶a, 偶e m贸g艂by odrobi膰 tak膮 prac臋 domow膮? 

Obraz, o kt贸rym mowa, to Jan Kochanowski nad zw艂okami Urszulki p臋dzla Jana Matejki. W kolorze prezentuje si臋 tak. Warto doda膰, 偶e to, co widzicie poni偶ej to "akwarelowy szkic na papierze w rozmiarze 24 × 32 cm – studium do obrazu". Obraz olejny pod tym samym tytu艂em uznawany jest za zaginiony [藕r贸d艂o].

Tutaj mo偶ecie obejrze膰 kopi臋 obrazu Matejki na podstawie... kopii obrazu Matejki. Interesuj膮ce, prawda?



"I posag, i ona
W jednej skrzynce zamkniona!"

Na lekcjach poznali艣my Treny V, VII i VIII. W ka偶dym z nich (m贸wimy tu o formalnej stronie dzie艂) znale藕膰 mo偶na wiele 艣rodk贸w poetyckich - por贸wna艅 (w艂膮czaj膮c w to por贸wnanie homeryckie), epitet贸w, apostrof (w V - do Persefony, VII - do ubior贸w, za艣 w VIII - do Urszuli), metafor. 

Zabiegiem stylistycznym, zastosowanym w zasadzie we wszystkich utworach jest kontrast. Opozycja tak jest - tak mia艂o by膰 szczeg贸lnie silnie zaznacza si臋 w VII i VII Trenie. W pierwszym z nich widzimy, jak plany co do przysz艂o艣ci Orszulki pokrzy偶owa艂a 艣mier膰. W drugim natomiast, jaka pustka i jaki smutek panuj膮 w domu po 艣mierci dziecka. 

Pr贸cz tego, co robili艣my na lekcji, chcia艂abym, 偶eby艣cie zapami臋tali kilka cytat贸w:

"Jako oliwka ma艂a pod wysokim sadem
Idzie z ziemie ku g贸rze macierzy艅skim 艣ladem,
Jeszcze ani ga艂膮zek, ani listk贸w rodz膮c,
Sama tylko dopiro szczup艂ym pr膮tkiem wschodz膮c:
T臋 jesli, ostre ciernie lub rodne pokrzywy
Uprz膮taj膮c, sadownik podci膮艂 ukwapliwy,
Mdleje zaraz, a zbywszy si艂y przyrodzonej,
Upada przed nogami matki ulubionej -
Takci si臋 mej namilszej Orszuli dosta艂o".


"Uj膮艂 j膮 sen 偶elazny, twardy, nieprzespany"

"Nie do takiej 艂o偶nice, moja dziewko droga, 
Mia艂a ci臋 ma膰 uboga
Doprowadzi膰!"

"Wielkie艣 mi uczyni艂a pustki w domu moim,
Moja droga Orszulo, tym zniknieniem swoim!
Pe艂no nas, a jakoby nikogo nie by艂o (...)"

"A serce swej pociechy darmo upatruje"

Poeta - ojciec rozpacza. I cho膰 Treny zosta艂y napisane w XVI wieku, to 偶al osoby, kt贸ra straci艂a kogo艣 bliskiego w naszych czasach jest taki sam. 艢mierci towarzysz膮 te same, co kilka setek lat temu, uczucia 偶alu, t臋sknoty, osamotnienia, rozpaczy. 

Jutro napisz臋 Wam jeszcze o Trenie XIX, o kt贸rym wspomina艂am na lekcji. Dzi艣 zostawiam Was z fragmentem muzycznym - za艣piewanym Trenem V (wykonanie Hanny Banaszak i Miros艂awa Czy偶ykiewicza): klikajcie tutaj. Link prowadzi do strony wrzuta.pl.

0 komentarze:

[I G] Jest taki obraz

14:19 Karolina Starnawska 0 Comments

Obraz pami臋tam ze swojej ksi膮偶ki do j臋zyka polskiego (nie wiem, czy to by艂a 7, czy 8 klasa). Omawiali艣my wtedy Treny Jana Kochanowskiego - VII i VIII. Obraz by艂 marn膮, czarno-bia艂膮, w dodatku za ciemn膮, reprodukcj膮. Nie do ko艅ca by艂o wiadomo, jakie przedmioty si臋 na nim znajduj膮 (postacie by艂y widoczne do艣膰 dobrze). Prac膮 domow膮 po om贸wieniu Tren贸w by艂o nauczenie si臋 wybranego na pami臋膰 i... opis tego obrazu. Czy kto艣 sobie dzi艣 wyobra偶a, 偶e m贸g艂by odrobi膰 tak膮 prac臋 domow膮? 

Obraz, o kt贸rym mowa, to Jan Kochanowski nad zw艂okami Urszulki p臋dzla Jana Matejki. W kolorze prezentuje si臋 tak:


"I posag, i ona
W jednej skrzynce zamkniona!"

Na lekcjach poznali艣my Treny V, VII i VIII. W ka偶dym z nich (m贸wimy tu o formalnej stronie dzie艂) znale藕膰 mo偶na wiele 艣rodk贸w poetyckich - por贸wna艅 (w艂膮czaj膮c w to por贸wnanie homeryckie), epitet贸w, apostrof (w V - do Persefony, VII - do ubior贸w, za艣 w VIII - do Urszuli), metafor. 

Zabiegiem stylistycznym, zastosowanym w zasadzie we wszystkich utworach jest kontrast. Opozycja tak jest - tak mia艂o by膰 szczeg贸lnie silnie zaznacza si臋 w VII i VII Trenie. W pierwszym z nich widzimy, jak plany co do przysz艂o艣ci Orszulki pokrzy偶owa艂a 艣mier膰. W drugim natomiast, jaka pustka i jaki smutek panuj膮 w domu po 艣mierci dziecka. 

Pr贸cz tego, co robili艣my na lekcji, chcia艂abym, 偶eby艣cie zapami臋tali kilka cytat贸w:

"Jako oliwka ma艂a pod wysokim sadem
Idzie z ziemie ku g贸rze macierzy艅skim 艣ladem,
Jeszcze ani ga艂膮zek, ani listk贸w rodz膮c,
Sama tylko dopiro szczup艂ym pr膮tkiem wschodz膮c:
T臋 jesli, ostre ciernie lub rodne pokrzywy
Uprz膮taj膮c, sadownik podci膮艂 ukwapliwy,
Mdleje zaraz, a zbywszy si艂y przyrodzonej,
Upada przed nogami matki ulubionej -
Takci si臋 mej namilszej Orszuli dosta艂o".


"Uj膮艂 j膮 sen 偶elazny, twardy, nieprzespany"

"Nie do takiej 艂o偶nice, moja dziewko droga, 
Mia艂a ci臋 ma膰 uboga
Doprowadzi膰!"

"Wielkie艣 mi uczyni艂a pustki w domu moim,
Moja droga Orszulo, tym zniknieniem swoim!
Pe艂no nas, a jakoby nikogo nie by艂o (...)"

"A serce swej pociechy darmo upatruje"

Poeta - ojciec rozpacza. I cho膰 Treny zosta艂y napisane w XVI wieku, to 偶al osoby, kt贸ra straci艂a kogo艣 bliskiego w naszych czasach jest taki sam. 艢mierci towarzysz膮 te same, co kilka setek lat temu, uczucia 偶alu, t臋sknoty, osamotnienia, rozpaczy. 

Jutro napisz臋 Wam jeszcze o Trenie XIX, o kt贸rym wspomina艂am na lekcji. Dzi艣 zostawiam Was z fragmentem muzycznym - za艣piewanym Trenem V (wykonanie Hanny Banaszak i Miros艂awa Czy偶ykiewicza):

0 komentarze: